ChemiaPrzemysł
aromaty spożywcze

Aro­maty spo­żyw­cze są dziś powszech­nym dodat­kiem do żyw­no­ści. Są one obecne nie­mal w każ­dym pro­duk­cie spo­żyw­czym, który uległ przetwo­rze­niu. Z tego względu nasze zmy­sły są wręcz przy­zwy­cza­jone do odbie­ra­nia zin­ten­sy­fi­ko­wa­nego wra­że­nia sma­ko­wi­to­ści, two­rzo­nego przez odpo­wied­nią kom­po­zy­cję aro­matotwórczą.

Aro­maty spo­żyw­cze – czym są?

Aro­maty spo­żyw­cze są to takie sub­stan­cje, które mają na celu uatrak­cyj­nić żyw­ność prze­two­rzoną w taki spo­sób, aby miała ona lep­szy smak i zapach, a więc była po pro­stu smacz­niej­sza.

Aro­maty pod wzglę­dem che­micznym two­rzy wiele róż­nych grup związ­ków che­micznych, a jeden aro­mat może być two­rzony przez ich mie­sza­ninę. Są to takie sub­stan­cje, które mają zdol­ność oddzia­ły­wa­nia na nasze zmy­sły węchu i smaku, two­rząc wra­że­nie zwane sma­ko­wi­to­ścią.

Cie­ka­wostką jest fakt, że w nie­któ­rych przy­pad­kach wystar­czy nie­wielka zmiana w obrę­bie budowy danego związku aro­matotwórczego, żeby dia­me­tral­nie zmie­nić jego zapach. Takie niu­anse spra­wiają, że poten­cjał aro­ma­tów do two­rze­nia nowych, zaska­ku­ją­cych kom­po­zy­cji zapa­cho­wych jest ogromny. Dla­tego ta gałąź gospo­darki jest dziś bar­dzo mocno roz­wi­nięta, a pro­du­cenci aro­ma­tów prze­ści­gają się w two­rze­niu nie­sa­mo­wi­tych połą­czeń zapa­cho­wych, które mają za zada­nie w moc­niej­szy i cie­kaw­szy spo­sób dzia­łać na nasze zmy­sły.

Jakie rodzaje aro­ma­tów wyróż­niamy?

Aro­maty spo­żyw­cze możemy podzie­lić ze względu na źró­dło pocho­dze­nia (aro­maty natu­ralne, sztuczne, iden­tyczne z natu­ralnymi) lub też ze względu na ich prze­zna­cze­nie (aro­maty do ciast – cukier­ni­cze, aro­maty do mięs itp.).

Natu­ralne aro­maty spo­żyw­cze są zazwy­czaj najbar­dziej pożą­dane w skła­dzie pro­duktu, jeśli cho­dzi o pre­fe­ren­cje świa­do­mego kon­su­menta. Jak sama nazwa wska­zuje, zostały one wyizo­lo­wane za pomocą róż­nych metod z surowca natu­ral­nego (roślin­nego bądź zwie­rzę­cego). Jest to więc dokład­nie ten sam aro­mat, który skon­su­mu­jemy jedząc np. jakiś owoc czy pijąc mleko.

Aro­maty iden­tyczne z natu­ralnymi – pod wzglę­dem budowy che­micz­nej są to dokład­nie te same sub­stan­cje, które znaj­dziemy w przy­ro­dzie. Jed­nak róż­nica polega na tym, że zostały sztucz­nie stwo­rzone w labo­ra­to­rium, np. przy udziale mikro­or­ga­ni­zmów. Stąd, dla roz­róż­nie­nia, opi­suje się je jako „iden­tyczne z natu­ralnymi”.

Aro­maty sztuczne – w prze­my­śle spo­żyw­czym uży­wane są naj­dłu­żej. Sztucz­nie syn­te­ty­zo­wane w labo­ra­to­riach na dro­dze prze­mian che­micznych, dające bar­dzo podobne wra­że­nia sen­so­ryczne do aro­ma­tów natu­ralnych. Aro­maty sztuczne nie wystę­pują w spo­sób natu­ralny w przy­ro­dzie.

W jakiej for­mie wystę­pują aro­maty?

Możemy zasad­ni­czo wyróż­nić dwie formy aro­ma­tów spo­żyw­czych: aro­maty spo­żyw­cze w proszku i aro­maty spo­żyw­cze w pły­nie. Róż­nią się one oczy­wi­ście sta­nem sku­pie­nia oraz nośni­kiem, w któ­rym zostały zamknięte. Aro­maty spo­żyw­cze w proszku zazwy­czaj są bar­dziej trwałe i łatwiej­sze w prze­cho­wy­wa­niu niż aro­maty w pły­nie.

Do czego dodaje się aro­maty?

Prze­pisy doty­czące zasto­so­wa­nia aro­ma­tów spo­żyw­czych w kla­rowny spo­sób okre­ślają, do czego można doda­wać aro­maty, a kiedy jest to zabro­nione. Pod­sta­wową regu­la­cją jest tutaj Roz­po­rzą­dze­nie Par­la­mentu Euro­pej­skiego i Rady (WE) nr1334/2008 z dnia 16 grud­nia 2008 r. w spra­wie środ­ków aro­matyzujących i nie­któ­rych skład­ni­ków żyw­no­ści o wła­ści­wo­ściach aro­matyzujących do uży­cia w oraz na środ­kach spo­żyw­czych, które mówi o tym, że aro­maty spo­żyw­cze mogą być doda­wane wyłącz­nie do żyw­no­ści prze­two­rzo­nej. Zabra­nia się więc sto­so­wa­nia aro­ma­tów do aro­matyzowania owo­ców, suro­wych mięs czy warzyw.

Ponadto prze­pi­som praw­nym pod­lega rów­nież odpo­wied­nie ozna­cze­nie aro­ma­tów spo­żyw­czych na ety­kie­tach pro­duk­tów, które w żaden spo­sób nie może wpro­wa­dzać kon­su­menta w błąd.

Czy aro­maty spo­żyw­cze są zdrowe?

Pro­du­cenci żyw­no­ści two­rzą swoje pro­dukty w opar­ciu o przy­jęte normy i wyma­ga­nia, które okre­ślają co i w jakiej ilo­ści może się zna­leźć w skła­dzie jedze­nia, które tra­fia potem na talerz kon­su­menta. Każda sub­stan­cja dopusz­czona do użytku jest grun­tow­nie prze­ba­dana, szcze­gól­nie jeśli cho­dzi o wpływ na zdro­wie czło­wieka. Nie ina­czej jest z aro­ma­tami spo­żyw­czymi. Rów­nież one muszą zostać prze­ba­dane, a ich uży­cie zatwier­dzone i ure­gu­lo­wane praw­nie w zakre­sie moż­li­wo­ści ich sto­so­wa­nia.
Oczy­wi­ście mogą zda­rzyć się spo­ra­dyczne sytu­acje nadw­raż­li­wo­ści na dany zwią­zek che­miczny, jed­nak są to wyjątki. Dla­tego nie należy się zasta­na­wiać czy aro­maty spo­żyw­cze są „zdrowe”, ponie­waż ktoś już na eta­pie pro­duk­cji zadbał o to, aby ich zawar­tość była w pełni bez­pieczna dla orga­ni­zmu czło­wieka.

Dodaj komentarz